Zignorował polecenia policjantów, jechał nietrzeźwy i bez uprawnień
Policjanci z tarnogórskiej drogówki zatrzymali ubiegłej nocy mężczyznę, który zignorował ich polecenia do zatrzymania pojazdu. W trakcie kontroli okazało się, że był nietrzeźwy, nie miał uprawnień, a stan techniczny jego samochodu pozostawiał wiele do życzenia. Za wykroczenia został ukarany wysokimi mandatami, a do jego konta policjanci przypisali 53 punkty. Sprawą kierowania w stanie nietrzeźwości i bez wymaganych uprawnień zajmie się wymiar sprawiedliwości.
Stróże prawa z tarnogórskiego wydziału ruchu drogowego kontrolowali wczoraj prędkość na drodze krajowej numer 11 w Boruszowicach. Po godzinie 23.00 zauważyli pędzącą w ich kierunku osobową Alfę. Pomiar wskazał, że kierujący podróżował w kierunku Tworoga z prędkością 108 km/h w obszarze zabudowanym.
Gdy mundurowi wydali kierującemu polecenie, ten wcale nie zamierzał się zatrzymywać i kontynuował jazdę. Dopiero gdy policjanci ruszyli za nim i włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe w radiowozie, kierujący kilka set metrów dalej zatrzymał pojazd. Był nim 21-letni Tarnogórzanin. Szybko okazało się, dlaczego uciekał.
Jego nieodpowiedzialność za kierownicą wynikała nie tylko jazdy z nadmierną prędkością i niewykonywania poleceń policjantów. Badanie alkomatem wskazało, że miał on w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu, a dodatkowo nie miał uprawnień do kierowania. Stan techniczny jego samochodu również pozostawiał wiele do życzenia.
Zatrzymany 21-latek odpowie teraz przed sądem za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości i bez wymaganych do tego uprawnień. Wymiar sprawiedliwości zdecyduje także o przepadku pojazdu, którym kierował. Słono też zapłaci za popełnione wykroczenia, jakimi było niewykonywanie poleceń policjantów do zatrzymania pojazdu, przekroczenie dopuszczalnej prędkości i niewłaściwy stan techniczny samochodu.
Łączna kwota mandatów, jakimi ukarali go policjanci to 9,5 tysiąca złotych, a za wszystkie przewinienia tej nocy jego konto zasilą aż 53 punkty karne.
Przestrzegamy przed podobnymi praktykami, daleko wykraczającymi poza zdrowy rozsądek, które mogą prowadzić do tragedii na drodze.